
Kiedy nad Paryżem zapada mrok, Plac Pigall budzi się do życia. Z każdej strony atakują neony sexshopów. Niektórzy określają ten czas, jako moment otwarcia bram raju nad Sekwaną…

Paryż ma swój niepowtarzalny rytm. Jest on niczym bicie niewidocznego serca usytuowanego pod 324 metrową Wieżą Eiffla. Metryczne uderzenia w sposób wręcz magiczny sączą się, wirują, przenikają każdy zakamarek przestrzeni. Zdarza się, że z tym naturalnym rytmem współgra muzyka jakiegoś wykonawcy. Tak jest w przypadku dźwięków skomponowanych przez urodzonego w północno-zachodniej Francji Yanna Tiersena.